poniedziałek, 29 grudnia 2008

Fukai no ai - epilog

Tora nieco zakłopotany odwrócił się od okna wychodzącego na taras. Saga do tej pory ściśle wtulony w Shou, uniósł się lekko i spojrzał na niego zdziwiony.
-Co się stało, Tora?
-Zdaje się, że Nao i Hiroto w końcu się dogadali. A właściwie jestem tego zupełnie pewien.
-No coś ty? Na tarasie?
Oczy Shou zrobiły się jeszcze większe niż zazwyczaj.
- Dobrze, że nasz taras jest niewidoczny z zewnątrz...
-Na tarasie? Ciekawe...
Saga uśmiechnął się nieco lubieżnie.
-Musimy kiedyś spróbować...
-Jesteś niemożliwy!- udał oburzenie Shou.
-Oczywiście, że jestem. Za to mnie kochasz.
Saga zaśmiał się radośnie i pocałował namiętnie swoje blondwłose kochanie.
-I może za kilka innych rzeczy też...-dodał po chwili namysłu.
Tora popatrzył na nich z rozbawieniem.
-Chyba zostawię was samych. I też pójdę się do kogoś przytulić.
-Tora, pozdrów od nas Akiyę - zawołał za nim Shou.
Tora uśmiechnął się i zamknął za sobą drzwi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz