piątek, 6 czerwca 2008

Fukai no ai II

Hiroto wszedł do salonu. Na kanapie siedział Shou i czytał swoją ulubioną mangę. Poza tym nie było nikogo. "Doskonała okazja"-przemknęło przez głowę gitarzysty. Tylko jakby tu zacząć...
Usiadł naprzeciwko wokalisty zastanawiając się , co powinien powiedzieć. Westchnął ciężko wciąż czując pustkę w głowie. W końcu Shou odłożył mangę, która dotąd wydawała się pochłaniać go bez reszty i zapytał:
-Coś się stało, Hiroto?
-Muszę ci coś powiedzieć,ale... ale zupełnie nie wiem jak...
-Najlepiej będzie jak najprościej.
-Shou-Hiroto zaczerpnął głęboko powietrza i wyrzucił z siebie to, co musiał w końcu powiedzieć-ja nie mogę już z tobą być.

Shou spojrzał na gitarzystę z wyrazem kompletnego osłupienia na twarzy. To była ostatnia rzecz, jaką spodziewał się usłyszeć. Zwłaszcza po ostatniej nocy. A może właśnie dlatego ta noc była taka?
-Jest ktoś... inny?
-Nie. Ale chciałbym, żeby był... Bardzo chciałbym... A dopóki jestem z tobą, nie ma na to szans. Przepraszam, Shou...
W tej chwili Hiroto czuł gwałtowną potrzebę schowania się gdzieś i pozostania tam przez jakiś czas. Długi czas...
Shou otrząsnął się w końcu ze zdziwienia i spojrzał z troską na przyjaciela.
-Chyba bardzo go kochasz... No cóż, nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć ci szczęścia.
-Dziękuję, przyda się. I tobie również.
Hiroto wstał i skierował się do wyjścia. Przez chwilę chciał pobyć sam w swoim pokoju, żeby oswoić się z nową sytuacją. W drzwiach wyminął go wchodzący Saga.
-Jest cały twój-rzucił cicho gitarzysta. Saga odwrócił się niczego nie rozumiejąc, ale po chwili pojął znaczenie słów Hirota i jego twarz ozdobił uśmiech.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz