Tetsu obudził się czując na twarzy miękki dotyk długich włosów. Wciągnął nosem ich zapach i stwierdził, że ani włosy ani ich zapach nie należą do niego. Otworzył oczy przypominając sobie nagle wydarzenia poprzedniego wieczora. Nieco zażenowany uśmiech ozdobił jego twarz. Spojrzał na drugą stronę łóżka. Osoba leżaca obok pogrążona była w głębokim śnie.
Tetsu usiadł i ostrożnie odgarnął włosy z twarzy Hyde'a. Śpiący Hideto wyglądał jak anioł, który na chwilę zstąpił na ziemię. Basista znowu uśmiechnął się do wspomnień. Nic nie zapowiadało takiego wieczoru. Ani takiej nocy...
Hyde wstąpił do niego, aby zabrać nuty do nowej piosenki. Chciał popracować nad tekstem. Usiedli na chwilę, zaczęli rozmawiać... W pewnym momencie jednocześnie pochylili sie, by sięgnąć leżące na stole notatki. Na ułamek sekundy ich twarze znalazły się blisko siebie. Tetsu poczuł zapach i ciepło bijące od Hyde'a. Sam nie wiedział, jak to się stało, że ich usta nagle się zetknęły. A potem... Ach, potem... Tetsu znowu uśmiechnął się do wspomnień. Zawsze przeczuwał, że wokalista L'Arc~en~Ciel jest dobrym kochankiem, ale żeby aż tak?... Szczęśliwy Sakura...
Sakura! Tetsu poczuł, jak oblewa go zimny pot. Sakura! Wszyscy w zespole wiedzieli, że Sakura i Hyde są razem. A teraz... Basista poczuł, jak ziemia się pod nim rozstępuje. Sakura go zabije, jak się dowie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz