Hiroto wszedł do salonu. Na kanapie siedział Shou i czytał swoją ulubioną mangę. Poza tym nie było nikogo. "Doskonała okazja"-przemknęło przez głowę gitarzysty. Tylko jakby tu zacząć...
Usiadł naprzeciwko wokalisty zastanawiając się , co powinien powiedzieć. Westchnął ciężko wciąż czując pustkę w głowie. W końcu Shou odłożył mangę, która dotąd wydawała się pochłaniać go bez reszty i zapytał:
-Coś się stało, Hiroto?
-Muszę ci coś powiedzieć,ale... ale zupełnie nie wiem jak...
-Najlepiej będzie jak najprościej.
-Shou-Hiroto zaczerpnął głęboko powietrza i wyrzucił z siebie to, co musiał w końcu powiedzieć-ja nie mogę już z tobą być.