niedziela, 10 lutego 2008

Angel's choise II

Leżący obok Hyde poruszył się nagle i otworzył oczy. Tetsu poczuł, że drży pod intensywnym spojrzeniem wokalisty. Poczylił się i delikatnie dotknął jego policzka. Hideto przygarnął go do siebie i basistę znowu ogarnął znajomy zapach i ciepło. Chciał się odsunąć, porozmawiać, zastanowić co dalej, ale nie mógł. Wtulił się więc w przyjaciela i poszukał jego ust. Jeśli Sakura ma go zabic, to niech przynajmniej ma za co...
Kochali się długo, bez pośpiechu, zważając na to, aby dać sobie nawzajem jak najwięcej przyjemności. Az pogrążyli się zupełnie w delikatnej równowadze namiętności i czułości. A kiedy nasycili się sobą, usnęli zapominając o całym świecie.

Angel's choise I

Tetsu obudził się czując na twarzy miękki dotyk długich włosów. Wciągnął nosem ich zapach i stwierdził, że ani włosy ani ich zapach nie należą do niego. Otworzył oczy przypominając sobie nagle wydarzenia poprzedniego wieczora. Nieco zażenowany uśmiech ozdobił jego twarz. Spojrzał na drugą stronę łóżka. Osoba leżaca obok pogrążona była w głębokim śnie.
Tetsu usiadł i ostrożnie odgarnął włosy z twarzy Hyde'a. Śpiący Hideto wyglądał jak anioł, który na chwilę zstąpił na ziemię. Basista znowu uśmiechnął się do wspomnień. Nic nie zapowiadało takiego wieczoru. Ani takiej nocy...